', 'auto'); ga('send', 'pageview');
Menu

krytycznik

Blog o współczesnym świecie - o serialach, filmach i książkach. O polityce, kulturze, socjologii, zombie, końcu świata, rasizmie, feminizmie i o wszystkim tym, co podnosi nam ciśnienie. O popkulturze - krytycznie.

WESTWORLD - HUXLEY I SHAKESPEARE (konteksty)

anetakruk

465_1024x411 

Na początek trochę ponarzekam na brak ciekawych seriali w tym sezonie. Żadna aktualna produkcja nie przyciągnęła mojej uwagi. Nie spodobał mi się pomysł na serial twórców Sex in the city – Younger. Nowa propozycja Fox Legion jest nudna i nie wnosi do współczesnego alfabetu popkultury niczego nowego, a This is us mnie niestety nie porwał. Obawiam się, że czekają nas miesiące posuchy, warto więc przy tej okazji przypomnieć udane seriale i jednym z nich jest Westworld.

Skończyłam właśnie czytać Nowy wspaniały świat  Huxley'a, pisałam o nim wczoraj i uznałam, że pewne szczegóły fabularne obu tych utworów są zbyt podobne, aby mógł to być przypadek.

W Nowym wspaniałym świecie siła wyższa, do której odwołują się bohaterzy to mityczny Pan Ford. Huxley pisał swą książkę w 1932 roku, w czasach Henry'ego Forda, który jako pierwszy sfinansował taśmową produkcję i rozpoczął montaż samochodów na masową skalę. Huxley ideę tę doprowadza do absurdu – w jego świecie taśmowo produkuje się ludzi, co w książkowym nazewnictwie określa się jako "wybutlowanie".

W Westworld , które też jest swoistego rodzaju antyutopią, również następuje masowa produkcja "ludzi" czy też "androidów" zwanych filmie hostami. Nie może być przypadkiem fakt, że głowny konstruktor Westworld, kreator i bóg hostów ma na nazwisko Ford (Anthony Hopkins).

Podobieństw jest jednak znacznie więcej. W książce Huxleya miejscem wolnym od nowej ideologii jest Rezerwat, gdzie "dzicy" ludzie żyją jak dawniej – we wspólnocie z bogiem (karkołomne połączenie mistycyzmu Indian i Chrześcijaństwa), gdzie wciąż rodzą się dzieci, a życie ludzkie wyznacza rytm przyrody i biologii. Podobnie rzecz się ma w parku Westworld – ma to być w założeniu prymitywna wersja przeszłości, gdzie każdy może pozwolić sobie na to, co w "normalnym" czy też "cywilizowanym" świecie pozwolić sobie nie może. U Huxleya było to rodzenie dzieci, łączenie się ludzi w pary na stałe, czy wiara w boga. Autorzy Westworld posunęłi się znacznie dalej – w ich parku można bezkarnie zabijać i gwałcić, nie ponosząc potem żadnych konsekwencji. Być może Westworld to zdegenerowany Rezerwat Huxleya, w którym dawni, prymitywni mieszkańcy wymarli, ale na potrzeby spragnionej rozrywki ludności, stworzono hosty? Może starzy mieszkańcy Rezerwatu zostali wymordowani przez "cywilizowanych"? Nie byłby to pierwszy taki przypadek w naszej historii.

Jednym z najważniejszych łączników między Nowym wspaniałym światem Huxleya a Westworld jest twórczość Williama Shakespeare'a.

Dzikus, czy też John, bohater Nowego wspaniałego świata, posługuje się językiem czy też całymi cytatami z Shakespeare'a, gdyż Rezerwat, w którym się wychował pozbawiony był książek i dzieła tego angielskiego dramaturga były jedynymi, do jakich John miał dostęp.

W Westworld dzieje się podobnie. Peter Abernathy, ojciec Dolores cytuje Shakespeare'a zarówno w rozmowie z córką, jak i w późniejszej rozmowie z Fordem, swoim kreatorem. Abernathy cytuje Króla Leara:

 

Od dnia naszych narodzin

Żałujemy, że przyszliśmy na ten świat

który jest sceną głupców

 

Wen we are born

we cry that we are to come

to this great stage of fools

 

Henryka IV:

 

Dłonią tą mechaniczną i brudną

By most mechanical and dirty hand

 

Romea i Julię:

 

Gwałtowne rozkosze, gwałtownie się kończą

This violent delights have violent ends

 

oraz Burzę:

 

Piekło jest puste a wszystkie diabły są tutaj. 

Hell is empty and all the devils are here.

 

Czy więc Westworld jest wariacją na temat Nowego wspaniałego świata Huxley'a? A może jest po prostu jego uaktualnioną wersją? Niewątpliwie serial ten czerpie z antyutopijnej powieści, tworząc jednak swoją własną, niepowtarzalną narrację. Westworld wychodzi bowiem poza ramy tej jednej książki. Jest to świat pełen cytatów, odnośników kulturowych, nawiązań i aluzji, nie o wszystkich dzisiaj Wam opowiem. Myślę, że Westworld jest lepszą opowieścią - bardziej logiczną, mądrzejszą, opowiadającą nam o człowieku w ogóle. Na tle tego filmu, Huxley niestety wypada blado i nie wszystko można usprawiedliwić upływem czasu.

Westworld przede wszystkim rozwija postaci kobiece, daje im głos. Owszem, to Peter Abernathy cytuje Shakespeare'a, ale to Dolores jest rewolucjonistką w nowym wspaniałym świecie doktora Forda, to ona ma w sobie dość świadomości, aby wyjść ze swej roli hosta-zabawki w rękach odwiedzających park rozrywki i dokonać zemsty na swych konstruktorach. A może odpowiedź jest wręcz przeciwna? Może to tylko kolejny scenariusz napisany przez Forda? Może im bardziej Dolores wyrywa się ze sztywnych ram swego świata, tym bardziej Ford nad nią panuje, tym lepsze role wymyśla dla niej, utrzymując ją jednocześnie w niewoli? Dużo pisałam o Dolores w moich poprzednich wpisach, teraz zatem poprzestanę na tych kilku pytaniach.

Na czym polega jednak zasadnicza nić łącząca wszystkie te trzy utwory - Huxley'a nawiązania do Shakespeare'a, oraz Westworld nawiązania do ich obu? Pamiętajmy, że obie antyutopie podejmują ważną krytykę ze społeczeństwem konsumpcyjnym, dla którego towarem staje sie wszystko - z ludzkim życiem, z przemocą i zabijaniem włącznie. Dzikus, cytując dzieła Shakespeare'a usiłuje wyrazić coś, co jest trudne do zdefiniowania w codziennym języku. Jego spojrzenie na świat jest jednocześnie pełne emocji, uczuć, ale i bardzo szczere, spontaniczne. John usiłuje wydostać się z języka poezji, ale jednocześnie potrzebuje go, aby bronić się przez całym, zewnętrznym światem, który go otacza i usiłuje narzucić mu swoje reguły.

W Westworld jest podobnie. Host, czyli maszyna nie została "nauczona", aby móc porozumiewać się ze swym kreatorem-człowiekiem. Wykorzystuje zatem język poezji, aby wyrazić swe emocje, które są nowe i niespodziewane.

W obu tych przypadkach wielka literatura ratuje bohaterów, daje im narzędzia, aby opisać nieopisywalne, aby podjąć dialog z absolutem. W obu przypadkach, w Nowym, wspaniałym świecie i w Westworld postaci cytujące Shakespeare'a są wzruszające i piękne. Dają świadectwo temu, że poezja jest silniejsza od konsumpcji i w ostatecznych rachunku, może też być naszą jedyną ucieczką.

Westworld niewątpliwie nawiązuje w kilku wątkach do powieści Huxley'a, otwierając dla autorskiej wizji nowe horyzonty przyszłości. A wszystko to dzieje się w duchu najpiękniejszych utworów, jakie kiedykolwiek stworzyła ludzkość – w duchu dramatów Shakespeare'a. To najlepszy dowód, że wielkie dzieła mogą dyskutować ze sobą ponad czasem i przestrzenią, nie tracą nic na swej niepowtarzalności i poetyckości.

 

© krytycznik
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci